Autor: Kamil Mazur

Łowię ryby od 1995 roku. Najbliżej mi do spiningu i pstrągów, jednak nad wodą spotkasz mnie również z muchówką, feederem, karpiówką czy spławikówką. Lubię spędzać czas na wodą, lubię marznąć w zimę, szukając w rzekach troci. Lubię w upale przedzierać się przez krzaki nad pstrągową rzeką. Uwielbiam łowić duże ryby, najwięcej uczę się jednak gdy znad wody wrócę "o kiju". Stawiam sobie wędkarskie cele i je realizuje, pamiętając przy tym, że czasami droga do celu bywa od niego istotniejsza.
PoradnikSpining

„No kill” i „catch & release” – Czy jest w tym sens?

Zdarzyło Wam się kiedyś złowić tę samą rybę kilkukrotnie? Czy widzicie różnicę między dwoma popularnymi ostatnio wędkarskimi nurtami "no kill" i "catch and release"? Jaki jest Wasz punkt widzenia, warto wypuszczać ? Czy samo uwalnianie ryb wystarcza ? Zapraszamy do tekstu, gdzie autor przedstawia swoją optykę na ten rozległy temat.
SpiningSztuczna MuchaWędkarskie opowieści

Z wędkarskiego pamiętnika – Pierwsza wyprawa na troć

Troć to ryba dla której tysiące wędkarzy jest w stanie przemierzyć setki kilometrów, by łowić (próbować) ją, często w siarczystym mrozie i śniegu po kolana. Troć to ryba dla, której wielu z nas rezygnuje z zabawy Sylwestrowej, by pierwszego stycznia o świcie być już nad rzeką. Troć to moja choroba, która nieprzerwanie trwa od 2011 roku i która czyni grudzień miesiącem wyczekiwania, na tych kilka pierwszych dni stycznia. Zapraszam do przeczytania tekstu o tym, jak ta choroba się zaczęła.