Feeder, Picker i Wędkarstwo gruntoweKarpiarstwoSpiningSpławikSztuczna Mucha

Kalendarz brań ryb – czy to się sprawdza?

Wybierając się na ryby często myślimy, czy będą brania, czy padnie jakaś rekordowa ryba. Większość z nas spogląda na pogodę, ale są jeszcze osoby, które zaglądają do kalendarza brań ryb. I to właśnie o kalendarzu brań wędkarskich będzie ten artykuł.

Wędkarski kalendarz brań

Czym jest kalendarz brań ryb dla wędkarzy? Jest to narzędzie/aplikacja, która podpowiada jakie brania będą danego dnia.

Brania zazwyczaj określane są w różnych skalach. Najczęściej można się spotkać z 5-6 stopniową skalą brań: bardzo słabe, słabe, przeciętne, dobre, bardzo dobre, doskonałe.

Na jakiej podstawie jest tworzona skala? Pod uwagę mogą być brane czynniki takie jak: pora roku, fazy księżyca, temperatura. Najważniejszym czynnikiem według autorów kalendarzy są fazy księżyca. Fazy księżyca mają podobno wpływ na aktywność ryb, która inna jest w nowiu, pełni, lub pierwszej i ostatniej kwadrze.   

Podział wśród wędkarzy…

Wśród wędkujących również jest podział. Są osoby, które wierzą w tego typu kalendarze, jak również osoby, które twierdzą, że kalendarz brań to “wróżby” – nie mające żadnego przełożenia na rzeczywistą sytuację nad wodą. Dlatego zanim przejdziemy do formułowania wniosków to proponuję zapoznać się z zaletami i wadami kalendarza brań.

Zalety kalendarza brań

W mojej opinii jedną z zalet kalendarza brań może być jego częsta aktualizacja uwzględniająca zmiany pogody. Jednak takich kalendarzy, które są aktualizowane w ciągu 24 godzin praktycznie nie ma. Zaletą kalendarzy jest ich duża dostępność, występują także jako aplikacje na telefony komórkowe.

Wady kalendarza brań

Niska sprawdzalność to w moim odczuciu największa wada kalendarza brań. Nie ukrywam, że kilka razy wybierając się na ryby sugerowałem się kalendarzem. Jednak nie miało to żadnego przełożenia na brania. Uważam, że decydujący wpływ ma tutaj pogoda, której nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Zdarza się, że nie sprawdzają się prognozy 24 godzinne, a co dopiero mówić o pogodzie na cały tydzień, czy długoterminowej. Kalendarze brań na cały rok to w moim odczuciu nic innego jak fikcja. 

Jeśli nie sugerować się kalendarzem brań to na jakie czynniki zwracać uwagę? Przedstawię kilka z nich, które mogą mieć wpływ na brania.

Temperatura wody

Temperatura wody ma wpływ na aktywność ryb. Warto jest analizować różnice temperatury między dniem, a nocą. Jeśli za dnia było ciepło, a noc była zdecydowanie chłodniejsza to i temperatury wody się obniży. Najlepiej jeśli amplituda temperatury między dniem, a nocą nie są duże. Wtedy temperatura wody jest bardziej stabilniejsza. Jeśli woda ma temperaturę koło 0 stopni C to ryby nie żerują zbyt intensywnie. Przy takiej temperaturze dobre wyniki w łowieniu drapieżników przynosi drop shot i boczny trok. Wiosną i jesienią gdy temperatura wynosi zazwyczaj około 10 stopni C ryby stają się bardziej aktywne i żerują częściej. Latem gdy temperatura wody jest znacznie wyższa możemy liczyć na sporo brań drapieżników w toni. Ryba jest zdecydowanie wyżej i w przypadku spinningu polecam stosować poppery, obrotówki i inne przynęty powierzchniowe.

Słoneczny dzień, czy pochmurne niebo

Osobiście nie lubię łowić w piękną, słoneczną pogodę. Zdecydowanie wolę, gdy niebo jest zachmurzone. Łowi mi się wtedy bardziej komfortowo. Nie wiem jak u was, ale ja nie widzę praktycznie żadnej różnicy, bo brania mam zarówno w piękną słoneczną pogodę, jak również w pochmurne dni. Warto dodać, że w słoneczną pogodę ryba idzie wyżej. Możemy wtedy zauważyć wygrzewające się wzdręgi, karpie, czy karasie. Gdy świeci słońce używam więcej przynęt w ciemniejszych kolorach, gdyż kolory jaśniejsze nie do końca mi się sprawdzają. A jak jest z kolorami przynęt na waszych łowiskach?

Wiatr

Ma z pewnością wpływ na brania. Bezwietrzna pogoda owszem pozwala łowić na ultralight, ale nie ukrywam, że ilość brań jest zdecydowanie większa gdy pojawia się lekka fala.Przy bezwietrznej pogodzie tafla wody jest płaska i chyba przez to ryba staje się bardziej ostrożniejsza. Ważny jest też kierunek wiatru, na rzekach, albo łowiskach gdzie jest połączenie z wodą morską ma to bardzo duże znaczenie. Wiatr od morza to zazwyczaj większe szanse na dobre wyniki.

Ciśnienie atmosferyczne

Jest to jeden z ważniejszych czynników przekładający się na ilość brań. Najlepiej gdy jest stabilne przez kilka dni. Duże skoki ciśnienia nie działają dobrze na żerowanie ryb. Niektórzy piszą, że spadek ciśnienia powoduje iż ryby nie żerują. Z tym nie do końca się zgodzę, bo często gdy ciśnienie zaczynało spadać łowiłem naprawdę fajne rybki. Podsumowując stabilność ciśnienia to szansa na udany dzień nad wodą.

Jakość wody

Ma niebagatelny wpływ na brania. Jest to czynnik egzystencji człowieka. Użytkowanie wód występuje gdy człowiek pobiera wodę czystą, jak i zrzuca ścieki – zakłady komunalne, przemysłowe. Dlatego taki stan rzeczy jak zrzucanie ścieków i nieczystości ma ogromny wpływ na wszystkie organizmy, które żyją w wodzie. Ryba ucieka od wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, więc w miejscach gdzie jest zrzut raczej nie ma sensu łowić. Na dzikich wodach takie sytuacje zdarzają się rzadziej, ale wystarczy popatrzeć na wody przepływające przez miasto. Tam niestety stopień ich zanieczyszczenia jest większy. Często woda robi się później bardzo mętna przez co jakiekolwiek łowienie mija się z celem. Można również poruszyć kwestię deszczu. W rzekach często po intensywnych opadach deszczu woda robi się brudna i trzeba odczekać 1-2 dni, aby wróciła do normy. Im woda czystsza tym więcej ryb, a jak więcej ryb to i więcej brań. Prosta sprawa…nad którą nie ma co za bardzo się rozpisywać.

Stan wody

Z mojego doświadczenia, a łowię najczęściej na rzece – wyższy poziom wody przekłada się na większą ilość brań. Napływa dużo więcej ryby, szczególnie boleni. Jeśli jest spadek poziomu wody to ryba zaczyna się przesuwać w inne głębsze miejsca i bez znajomości wody jest ją trudniej namierzyć. Jedne z lepszych wyników osiągam gdy tej wody jest sporo. A jak sytuacja wygląda na waszych łowiskach? Czy więcej przekłada się na większą ilość brań? 

Przedstawiłem kilka istotnych czynników, które mają znaczenie dla pomyślnego łowienia. Uważam, że planowanie wyjazdu na ryby na podstawie kalendarza brań nie jest słuszną decyzją. Należy obserwować pogodę – temperaturę, wiatr, zachmurzenie i przede wszystkim ciśnienie. Na niektóre czynniki jak stan wody, jej jakość nie mamy za bardzo wpływu. No chyba, że mieszkamy bezpośrednio blisko wody i jesteśmy w stanie wyjść na spacer i dokonać obserwacji.

Było trochę takiego teoretycznego podejścia, ale prawda jest taka, że w większości przypadków jeśli mamy ochotę jechać na ryby to po prostu na nie jedziemy. Jedyne co to można spojrzeć w pogodę czy nie będzie jakiś ekstremalnych zjawisk – burze, czy porywisty wiatr. Wędkarstwo to odpoczynek, czas na relaks i zapomnienie o wszystkich problemach, z którymi spotykamy się w życiu codziennym. Główną zaletą jest odpoczynek na świeżym powietrzu, a w przypadku spinningu dodatkowo ruch. Czasami trzeba zrobić kilka kilometrów, aby namierzyć ryby. Wędkarstwo jest też fajną formą spędzenia czasu z dziećmi i rodziną, dlatego moim zdaniem na ryby powinno się jeździć jak najczęściej. 

Kończąc ten temat uważam, że kalendarz brań to tylko ciekawostka, która nie przekłada się na pomyślność łowienia. Poza fazami księżyca jest wiele innych czynników, które mają decydujący wpływ na aktywność ryb i ich brania. Planując wyjazd na ryby nie sugeruję się kalendarzem brań wędkarskich, staram się być nad wodą jak najczęściej, gdyż wtedy jest szansa, że od czasu do czasu trafi się większa ryba. A jak jest u was – czy przed wyjściem na ryby sprawdzacie kalendarz brań? Chętnie poznam wasze opinie na ten temat.