Spining

Okonie z Lough Ennell

Już od dawna dochodziły mnie słuchy, że w jeziorze Ennell jest mnóstwo pięknych okoni. Znałem to jezioro tylko z połowu szczupaków, których również jest tam całkiem sporo. Samo jezioro położone jest w pobliżu miasteczka Mullingar, należącego do hrabstwa Westmeath. Jest to urokliwe ponad dwudziestotysięczne miasteczko.

Udając się do miejscowego sklepu wędkarskiego „Anglers Word” możemy kupić zezwolenie wędkarskie, upoważniające nas do legalnego wędkowania na wodach jeziora Ennell. Zezwolenie możemy kupić także online wchodząc na stronę www.fishingireland.info. Pozwolenie obejmuje ponad 20 jezior oraz 5 rzek wraz z dopływami. Koszt takiego zezwolenia dla pełnoletniego wędkarza wynosi 20 euro za jeden dzień , ale za cały rok już tylko 45 euro, co wypada dużo korzystniej.

Na miejscu jest też wypożyczalnia łodzi „Lilliput Boat Hire”, gdzie po wcześniejszej rezerwacji można wynająć łódź z silnikiem spalinowym. Długość jeziora wynosi 7 km, szerokość sięga 3 km. Wody jeziora nie są bardzo głębokie, w wielu miejscach mamy 3-4 metry głębokości, by rzadko przekroczyć 8 metrów. Dno jest bogato porośnięte roślinnością wodną. Poza okoniem i szczupakiem Lough Ennell zamieszkuje jeszcze inny drapieżnik, mianowice pstrąg. Jako ciekawostkę dodam, że największy, złowiony tam okaz ważył 11.8 kg!

Wróćmy do okoni, bo właśnie tę przepiękną i waleczną rybę, mieliśmy zamiar łowić podczas naszej wyprawy. Razem z Maćkiem, moim nieodzownym Kompanem wędkarskich wypraw, z Dublina wyjeżdżamy o 3 rano, po drodze odwiedzamy stację benzynową, gdzie uzupełniamy zapasy paliwa. Dodatkowo naszą tradycją jest już, że podczas porannych odwiedzin na stacji kupujemy lodowe snickersy. Ot, taki rytuał. Wierzę że przynosi szczęście.

Podróż mija szybko, na slipie w Lilliput meldujemy się po godzinie 5. Krótkie rozprostowanie kości po podróży i zabieramy się za pompowanie pontonu Pro Marine. Każdy z nas ma swoje zadania, przez co sprawnie i szybko meldujemy gotowość do wędkowania. Po upływie kilku chwil do naszych uszu dociera odgłos pracującego silnika, wydobywający się z ośmiokonnej Yamahy, zagłuszając ciszę nad zamglonym jeziorem.

Taktyka nr 1

Lekko przerobiony wobler Hybrida

Podczas podróży postanowiliśmy, że zaczniemy szukać pasiaków w okolicach wysoko rosnących traw wodnych. Takie miejsca są schronieniem dla drobnicy, a tam gdzie drobnica muszą czaić się większe drapieżniki. Jako pierwszy na mojej agrafce zawisł 6,5 cm wobler Hybrida K4 o naturalnym ubarwieniu, ze złocistym grzbietem. Maciek postanowił spróbować na model, który dostał od swojego dobrego kolegi Jacka Górnego. Jacek jest przewodnikiem wędkarskim, oraz jednym z najskuteczniejszych wędkarzy na Zielonej Wyspie.

Zabrałem ze sobą kij ze stajni Dragona, model MicroSpecial o długości 2,28 i cw. 2,5-16gr , uzbrojony w kołowrotek Dragona z serii SL FD 115i. Maciek łowił Shimano Purist o cw. 3-15gr, oraz kołowrotkiem tej samej marki Exage 2500FD. Podekscytowani opuszczamy slip i pełni nadziei szukamy odpowiedniego miejsca, w którym mogą przebywać okonie.

Pierwsza miejscówka okazała się pusta, po kilku rzutach bez kontaktu, próbujemy innych przynęt i szukamy następnych miejsc godnych uwagi. Jesteśmy już na czwartej mecie, tu pojawiają się pierwsze kontakty z rybami, jest branie u Maćka! Ma okonia, drugiego i trzeciego. Ja mam kontakty, puknięcia w wobler, ale bez ryby. Stwierdzamy, że mój wobler trzeba delikatnie ulepszyć. Podginamy ster woblera ku dołowi i na przednią kotwice nawijamy troszkę taśmy ołowianej. Ta operacja okazała się strzałem w dziesiątkę! Wobler schodzi głębiej i pierwsze ryby, niemal od razu pojawiają się również u mnie. Rzut, parę obrotów korbką kołowrotka, szarpnięcie, trzy obroty, przerwa i BAM! Jest kolejny i następny. Kiedy brania ustają, zmieniamy przynęty. Skuteczne są również obrotówki, czy gumki na lekkich główkach.

Co jakiś czas przepływamy szukając nowych miejsc żerowania okoni. Mimo, że dość regularnie łowimy ryby, to jednak coś jest nie tak, mianowicie rozmiar nas nie zadawala bo łowimy ryby w przedziale do 25 cm.

Maciek i jego pasiak na woblera

Szukamy nowego wariantu

Jednogłośnie postanowiliśmy zmienić taktykę i poszukać okonia głębiej. Z informacji od znajomych wiedzieliśmy, że na zachodniej części jeziora, która jest zdecydowanie głębsza jest wypłycenie, tak zwana półka wodna o głębokości 8 m. To tam zdecydowaliśmy się popłynąć na poszukiwania grubych ryb. Bacznie obserwując ekran naszej echosondy, kręcąc się po rejonie, szukamy punktu zaczepienia. Po dłuższej chwili udaje nam się namierzyć dobry zapis.

Delikatnie wrzucam kotwice do wody, by nie narobić niepotrzebnego hałasu. Perłowe gumy Relax, jedna z czerwonym, druga z niebieskim grzbietem lądują w wodzie. Guma opada na dno, lekkie podciągniecie, opad i siedzi. Mam ją, rybę holuje też mój Kompan, mamy dublet. Okonie z tego miejsca są zdecydowanie większe. Znaleźliśmy miejscówkę, która może dać spełnienie tej wyprawie! Szybkie odhaczenie i ryby wracają do wody, a nasze przynęty za nimi. Tym razem guma zdążyła nawet opaść na dno, atak nastąpił w toni. Jest pięknie!

Łowimy jeszcze chwilkę, ale okonie odpłynęły, zwijam kotwice, płyniemy szukać ich dalej. Kolejne miejsce i scenariusz powtarza się jeszcze raz. Łowimy mniej ryb niż na woblery, ale za to ryby znacznie większe. Po kilku okoniach znów musimy szukać miejscówki.

Odpłynęły

Tego dnia już ich nie znaleźliśmy. Wielka szkoda bo moglibyśmy je łowić w nieskończoność. Spoglądając nieśmiało na zegarek stwierdzamy że czas wracać. Każdy z nas ma też przecież obowiązki domowe, których nie można zaniedbywać. Wiemy, że potrzebny jest balans pomiędzy przyjemnościami, a obowiązkami, które na każdego z nas czekają.

W drodze powrotnej przeglądaliśmy zdjęcia i analizowaliśmy wyprawę. Wnioski? Na płytkiej wodzie można było połowić więcej sztuk, ale mniejszych rozmiarów. Na głębokiej wodzie ryb było mniej, ale sporo większe. Legendy krążące o okoniach z Lough Ennell okazały się prawdziwe, a nam udało się wpasować w ich gusta i jak zwykle ustaliliśmy, kiedy tam wrócimy.

Dublet z Lough Ennell

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *